Szlakiem Powstania Styczniowego w Warszawie
- dreptaki
- 22 sty 2016
- 14 minut(y) czytania
Trasa, którą proponujemy jako kolejną - miała być pierwszą. Jest dla nas ważna z wielu powodów. Szkoła, w której uczy tato - nosi imię powstańców styczniowych. Obaj znamy i staramy się przypominać innym o miejscach związanych z powstaniem styczniowym, nie tylko na terenie Warszawy i Mazowsza, ale całego kraju. Posiadamy wiele pamiątek przypominających o tym trudnym i skazanym niemal od początku na niepowodzenie zrywie narodowym. Powstanie styczniowe - jego potomkowie - bohaterzy - wpisali się na stałe w nasze podróże i życie. Poniżej zamieszczamy kartę z zadaniami na część trasy oraz gazetkę dzieci - z informacjami, które pomogą rozwiązać niełatwe zagadki.


Naszą wycieczkę proponujemy, jak poprzednio zacząć w miejscu związanym z powstanie styczniowym - Szkołą Podstawową z Oddziałami Integracyjnymi nr 30 im. Powstańców 1863r. Na jej murach znajdują się tablice pamiątkowe informujące o patronach placówki oraz tablica upamiętniająca rocznicę powstania. Nie jest to jedyne możliwe miejsce rozpoczęcia zabawy, jednak uważamy, że warto poznać powstanie styczniowe od Pragi - z której pochodzili jedni z najbardziej aktywnych organizatorów i dowódców partii powstańczych.
Warszawa była siedzibą Rządu Narodowego - centrum dowodzenia całego powstania. Po pierwszej nocy branki - czyli przymusowego poboru do wojska w nocy z 15 na 16 stycznia 1863r z Warszawy uciekło wielu młodych ludzi zasilając oddziały powstańcze. Mając do wyboru służbę wojskową w armii carskiej trwającą nawet 25 lat (głównie na Syberii i północy Rosji) - wybierało niedostatki, mróz i walkę z ciemiężcą. Młodzież z Pragi trafiła między innymi do lasów nieporęckich. Dowodził nimi jeden z najwybitniejszych dowódców powstania - trzydziestoletni zarządca dóbr tarchomińskich, urodzony na Marymoncie, Józef Jankowski. 16.02.odparł pod Nieporętem oddział Kozaków, wymknął się obławie i stale dokuczał oddziałom Rosjan na Pradze. Pojmany pod koniec powstania został stracony 22.02.1864r. na stokach Cytadeli. Drugim wybitnym prażaninem był Ignacy Mystkowski - inżynier kolei petersburskiej i weteran powstania węgierskiego. Po zwycięskiej bitwie pod Stokiem (w maju 1863r) został naczelnikiem wojskowym powiatów: pułtuskiego, ostrołęckiego i przasnyskiego. Poległ 13 maja pod Kietlanką razem z kolegami kolejarzami z Pragi - Ostaszewskim i Plucińskim. Silnie na Pradze zaznaczyła swoją obecność Żandarmeria Narodowa - szpiedzy - którzy zabijali szpiegów. Walczyli oni z rosyjskimi szpiclami i donosicielami.
Po wejściu na dziedziniec szkoły (w weekend bywa to możliwe po wejściu do szkoły od ul Korsaka i rozmowie z panem woźnym w dyżurce) i obejrzeniu tablic, zapraszamy do krótkiej podróży z Dworca Wschodniego do kolejnego miejsca na Pradze Północ silnie związanego ze zrywem styczniowym. By tam dotrzeć, wystarczy przejść ulicą Korsaka mijając tunel znajdujący się w najdłuższym budynku w Warszawie. (kilka informacji na temat bloku 1000lecia). Wsiadamy w autobus 169 lub tramwaj 13, 28 i dojeżdżamy do przystanku Ząbkowska. Wysiadamy i podążamy lewą stroną ulicy w kierunku ulicy Kłopotowskiego.
Przy skrzyżowaniu z ulicą Floriańską widać monumentalny budynek, w którym obecnie znajduje się Kuria Diecezji Warszawsko - Praskiej. Obiekt powstał w latach 1896-1900 zaprojektowany przez nieznanego architekta z inicjatywy rosyjskiego Czerwonego Krzyża i początkowo mieszkały w nim wdowy po poległych rosyjskich żołnierzach. Niegdyś naroże budynku wieńczyła kopuła w kształcie cebuli, a pod nią znajdowała się kaplica prawosławna. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w budynku ulokowano emerytów - powstańców styczniowych - funkcję tę przyjął w 1924 r. Wcześniej miejsce opieki nad weteranami znajdowało się w porosyjskim budynku w miejscu, gdzie dzisiaj znajduje się wybieg dla misiów. Dzięki szczególnemu wsparciu marszałka Piłsudskiego weterani powstania cieszyli się w okresie międzywojennym szczególną troską i opieką. Nie było chłystka na Pradze i całej Warszawie, który na widok starszego pana lub pani w mundurze z amarantowymi wyłogami, nie stanąłby na baczność i nie zasalutował. Bohaterem w oczach kolegów stawał się ten sowizdrzał, któremu weteran oddał honory. Wszyscy na podwórku takiego odtąd darzyli szczególnym poważaniem. Na ścianach budynku, po lewej stronie wejścia znajdują się tablice pamiątkowe poświęcone rocznicom powstania i funkcji budynku przed wojną.

Pójdźmy dalej ulicą Floriańską - zachowała ona pierwotny układ, a miejscami nawet pierwotny bruk i latarnie pastorały. Mimo wielu współczesnych budynków czuć na niej klimat dawnej Pragi. Ciekawy jest fakt, że wytyczono ją ok 1864r - w okresie powstawania mostu Aleksandrowskiego (Kierbedzia). Początkowo nosiła nazwę Konstantynowskiej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości - zmieniła nazwę na Floriańską, a najciekawsze budynki na niej to okazała kamienica Brzozowskiego z lat 1911-12 pod numerem 8 czy dawny dom parafialny pod numerem 3. Docieramy nią do Placu Weteranów 1863r - który swoją nazwę otrzymał w celu upamiętnienia bohaterów stycznia.

Wybaczcie drodzy spacerowicze, że w tym opisie pominiemy zupełnie zabytki i wspaniałe budowle niezwiązane ściśle z powstaniem styczniowym - wszystkie cuda znajdujące się w okolicy opiszemy w kolejnej wycieczce po Pradze.
Czas by wsiąść w tramwaj lub autobus i dotrzeć do kolejnego miejsca związanego z historią insurekcji. Dostać się musimy do Alei Jerozolimskich - przystanek Muzeum Narodowe (słynna palma na rondzie). Tutaj rozpoczniemy naszą właściwą podróż.

Zanim wyruszycie w trasę warto jest odwiedzić wyjątkowe miejsce - Muzeum Wojska Polskiego znajdujące się przy Alejach Jerozolimskich 3 - gdzie znajduje się niezwykle wzruszająca i ciekawa wystawa poświęcona powstaniu styczniowemu. Prowadzimy rozmowy, by każdy dorosły wchodząc z dzieckiem płacił za bilet ulgowo. Muzeum Wojska Polskiego to powszechnie znana placówka muzealna, która gromadzi, opracowuje naukowo i eksponuje muzealia wojskowo- historyczne. Powstało 22 kwietnia 1920 roku, dekretem Naczelnego Wodza, Marszałka Polski Józefa Piłsudskiego. Jego organizatorem i pierwszym dyrektorem był płk Bronisław Gembarzewski.W chwili obecnej w zbiorach muzealnych znajduje się ponad 250 tys. eksponatów. Zbiory wciąż powiększają się o nowe zakupy oraz liczne dary. Zgromadzone eksponaty prezentowane są w salach ekspozycji stałej i na licznych wystawach czasowych.W muzeum działa archiwum ikonograficzne, biblioteka fachowa oraz specjalistyczne pracownie konserwacji zabytków metalu, drewna, malarstwa, skóry i tkanin. Na pierwszym piętrze znajduje się aktualnie wystawa poświęcona wydarzeniom i militariom z okresu powstania styczniowego. Gorąco polecamy opowiadania kustoszy muzeum, warto ich prosić o pomoc. Po obejrzeniu wystawy, na której gorąco polecamy uwadze suknię żałobną z okresu powstania, mundury żuawów śmierci oraz kolekcję pieczęci powstańczego rządu.


By trafić do kolejnego miejsca należy cofnąć się do Mostu Poniatowskiego i zejść na dół stoku.
Kamienica Smolna 3 – nieistniejąca kamienica, która znajdowała się na Solcu, przy ul. Dolnej Smolnej 3. Kamienica powstała około 1828 roku na parceli Jana Alfonsa Jasińskiego, sięgającej wówczas aż do Nowego Światu, zapewne w tym samym okresie co znajdująca się tam kamienica nr 14. W ramach inwestycji powstał jednopiętrowy budynek frontowy oraz oficyna, w niej przez pewien czas mieszkał Romuald Traugutt (pod pseudonimem "Michał Czarnecki"), przywódca i dyktator powstania styczniowego, tutaj w godzinę po północy 11 kwietnia 1864 roku został aresztowany przez policję carską - wydany przez Artura Goldmana. Po aresztowaniu początkowo przetrzymywany na Pawiaku, następnie w Pawilonie X Cytadeli Warszawskiej. 19 lipca Audytoriat Polowy skazał Romualda Traugutta na śmierć. Wyrok wykonano 5 sierpnia 1864 r. o godzinie 10.00 rano, przez powieszenie na terenie dzisiejszego parku Traugutta, nieopodal Fortu Legionów. W 1916 roku, w przypuszczalnym miejscu wykonania wyroku na dyktatorze powstania, wystawiono krzyż jego imienia. Cztery lata później odnaleziono pięć czaszek, prawdopodobnie należących do straconych członków Rządu Narodowego i złożono je w tym miejscu. W 1866 roku budynek przy Smolnej 3 został wynajęty przez Warszawską Szkołę Weterynarii, jednym z jej uczniów był Stefan Żeromski. W 1899 roku szkoła przekształciła się w Instytut Weterynaryjny, a następnie w 1901 roku przeniosła się do własnego gmachu na ul. Grochowską 272. W budynku przez kolejne lata mieściła się szkoła techniczna, szpital wojskowy w czasie I wojny światowej, Państwowe VI Gimnazjum Ogólnokształcące im. Tadeusza Reytana. Kamienica została zniszczona podczas II wojny światowej. Choć gmachy uznano za zdatne do odbudowy, to ruiny budynków rozebrano w latach 50. XX wieku w związku z organizacją Centralnego Parku Kultury. Dzisiaj na tym terenie znajduje się Park im. Rydza-Śmigłego, zaraz u podnóża Muzeum Wojska Polskiego.

Następnie wracamy na górę i wzdłuż Alei Jerozolimskich ruszamy w kierunku palmy i ronda de Gaulle'a.
Mijamy po prawej stronie pomnik partyzanta (Pomnik Bojowników o Polskę Ludową, Pomnik Partyzanta Gwardii Ludowej) i skręcamy w prawo podążając do Pałacu Zamoyskich pod numerem Nowy Świat 67.

Pałac Zamoyskich, Nowy Świat 67 - stąd zaatakowano gen. Fiodora Berga, rosyjskiego komendanta Warszawy, we wrześniu 1863r. Zginęła jego ochrona, Czerkiesi. Władze zastosowały odpowiedzialność zbiorową. Wszystkich z Kamienicy eksmitowano, mieszkającym w pobliżu skonfiskowano majątki. Część pałacu była w tamtym okresie domem dochodowym - były tu mieszkania na wynajem. Jedno z nich zajmowała siostra zmarłego w 1849 Fryderyka Chopina. Oddziały, które po zamachu wpadły do wnętrza, splądrowały je i wtedy właśnie z okien wyleciał fortepian Chopina, o czym potem w wierszu po tym samym tytułem napisał Norwid („…ideał sięgnął bruku). Kamienica została skonfiskowana i zamieniona na DOM RUSKI. Zasada odpowiedzialnej zbiorowości była odtąd stosowana do każdej społeczności, która targnęła się na życie Rosjanina. W ten sposób skonfiskowano cały Hotel Europejski, ponieważ znaleziono w nim ciało szpiega.

Kilka kroków dalej znajdziemy kolejne miejsce ważne dla warszawiaków - dom pod numerem Krakowskie Przedmieście 5 - mieszkanie rodziny Chopinów. Pałac Czapskich/Krasińskich (zwany wcześniej Pałacem Sieniawskich/Raczyńskich) znajduje się naprzeciwko bramy Uniwersytetu Warszawskiego. Budynek był wielokrotnie przebudowywany, należał kolejno do Radziwiłłów, Radziejowskich, Prażmowskich, Sieniawskich, Czartoryskich, a w końcu - Czapskich. Dzięki przebudowie, zainicjowanej przez Stanisława Małachowskiego i Konstancję z Czapskich w połowie XVIII w. pałac uzyskał późnobarokowy charakter. Na przełomie XVIII i XIX w. dobudowano dwie klasycystyczne oficyny według projektu J. Ch. Kamzetzera. W pierwszej połowie XIX w. budynek przeszedł na własność Wincentego Krasińskiego (po Czapskich odziedziczyła go żona W. Krasińskiego - Maria Urszula ks. Radziwiłł na Nieświeżu). Jak już wspomnieliśmy, mieszkanie w lewej oficynie pałacu od 1827 r. wynajmowali Chopinowie. W budynku tym mieściła się także szkoła, do której uczęszczał Cyprian Kamil Norwid. Dlaczego piszemy o niej w kontekście powstania styczniowego? Otóż po zamachu na Berga - rosyjscy żołnierze z tego budynku wyrzucili przez okno fortepian mistrza. Ideał sięgnął bruku... właśnie tutaj. Ostatnio rozmawialiśmy z rodziną, która wierzy, że wciąż przechowuje odłamki tego instrumentu, jako rodzinną pamiątkę.


Ruszamy dalej szukając hotelu, który był tak ważny w sytuacji powstania. Wystarczy, że będziemy spacerować chłonąc koloryt lokalny dalej w kierunku Starego Miasta. Miniemy po lewej stronie Kościół Świętego Krzyża. Miejsce, z którego przed wybuchem powstania styczniowego wychodziło wiele orszaków i manifestacji patriotycznych. To tutaj właśnie 11 czerwca 1860 w Warszawie odbyła się pierwsza od 30 lat wielka manifestacja patriotyczna zorganizowana w związku z pogrzebem wdowy po bohaterze powstania listopadowego generale Józefie Sowińskim.
Wkrótce stajemy przed niezwykłym budynkiem. Witajcie w Hotelu Europejskim. W czasie powstania istniały hotele: Europejski, Rzymski, Angielski (Wierzbowa 6) – tu ukrywali się zbiegli właściciele ziemscy. Obecnie Warszawa jest hotelami nasycona, ale nie zawsze tak było. W XIX wieku miasto miało 18 hoteli i 22 domy zajezdne. Do naszych czasów dotrwał tylko "Europejski". Po pozostałych ślad zaginął, jeśli gdzieś tam trwają to już tylko na starych zdjęciach, widokówkach i we wspomnieniach. Przewodnik warszawski z tamtych czasów podaje ciekawe informacje.
Hotel Europejski przy ulicy Krakowskie - Przedm.; ceny numerów od kop. 60 (złp. 4) do rs. 7 (złp. 46 gr. 20). Table d'hote o godz. 3 1/2 po rublu od osoby; jedzenie a la carte o każdej godzinie; omnibus do przewozenia po kop. 30 od osoby; karetki do jazdy po mieście, kąpiele w hotelu; usługa mówi po francusku i po niemiecku.
Hotel Angielski, przy ulicy Wierzbowej; ceny numerów od kop. 45 (złp. 3) do rs. 5 k. 25 (złp. 35). Restauracya tamże, jedzenie a la carte. W hotelu tym są trzy pokoje na dole pod No 4, pamiętne pobytem Napoleona I powracającego z kampanii 1812 r. w d. 10 grudnia. Przechowują tu jeszcze ten sam kominek przy którym się grzał i niektóre sprzęty przez niego używane.
Hotel Rzymski przy ul. Nowo - Senatorskiej; ceny numerów od kop. 45 (złp. 3) do rs. 3 (złp. 20). Restauracya a la carte.
Hotel Wileński przy ulicy Bielańskiej; ceny numerów od kop. 75 (złp. 5) do rs. 4 k. 50 (złp. 30). Restauracya, obiad od godziny 1 - 5, od osoby po kop. 62 1/2 (złp. 4 gr. 5).
Hotel podczas powstania został skonfiskowany przez Rosjan, ale tę historię już znacie.

Idąc dalej dochodzimy do kolejnego ciekawego miejsca związanego z powstaniem choćby przez osobę zamieszkującego go wówczas namiestnika carskiego. Jest nim Pałac Prezydencki. Kilka słów o nim zatem.
Pierwotnie był to barokowy pałac w stylu rezydencji genueńskich, z pierwszym w Warszawie ogrodem typu włoskiego, schodzącym aż do rzeki Wisły (biegnącej w tamtych czasach u podnóża skarpy), przy którym znajdowała się przystań dla statków. Projektantem pałacu był Constantino Tencalla – ówczesny nadworny architekt króla Władysława IV, autor m.in. kolumny Zygmunta. Budowę rozpoczął w 1643 hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski, z przeznaczeniem na swoją warszawską rezydencję (jego główną siedzibą były Brody). Zmarł jednak w 1646, a prace dokończył jego syn, Aleksander. Po śmierci Aleksandra, jego syn, Stanisław, sprzedał pałac w 1659 hetmanowi polnemu i marszałkowi wielkiemu koronnemu Jerzemu Sebastianowi Lubomirskiemu. Jednak już w 1674, pałac przeszedł w ręce Radziwiłłów z linii nieświeskiej. Za Radziwiłłów pałac był częstym miejscem zgromadzeń publicznych, uczt i balów. Jednym z bardziej znanych właścicieli pałacu był książę Karol Stanisław II Radziwiłł zwany Panie Kochanku, który jednak poróżniony z Czartoryskimi i królem Stanisławem Augustem Poniatowskim, przestał bywać w stolicy, a budynek w latach 1768-1778 został wynajęty Franciszkowi Ryxowi i zaadaptowany na teatr, w którym specjalną lożę miał także król. Od 1773 w pałacu odbywały się posiedzenia delegacji, która została wyłoniona przez Sejm Rozbiorowy dla przygotowania wspólnie z przedstawicielami 3 mocarstw traktatów I rozbioru Polski. M.in. właśnie w tym budynku w 1778 odbyła się premiera polskiej opery Nędza uszczęśliwiona, skomponowanej przez Macieja Kamieńskiego, uznawanej za pierwszą polską operę do czasu odkrycia barokowej opery Heca albo polowanie na zająca. W tym samym roku Radziwiłł pogodzony z Czartoryskimi wrócił do Warszawy, jednak budynek musiał niemal siłą przejmować z powrotem od artystów. Pałac pozostawał rezydencją Radziwiłłów do 1818, kiedy został kupiony przez rząd Królestwa Polskiego z przeznaczeniem na siedzibę namiestnika Królestwa Polskiego. Został wtedy gruntownie przebudowany w stylu klasycystycznym, a boczne, niskie skrzydła zostały doprowadzone do linii ulicy. Praktycznie tylko parter pozostał nienaruszony z powodu masywnych sklepień. Reszta korpusu została przebudowana, z zupełnie nową elewacją w porządku korynckim. Autorem przebudowy był Piotr Aigner. Od tej pory pałac zwany był Pałacem Namiestnikowskim, pomimo tego, że był siedzibą tylko jednego namiestnika, gen. Józefa Zajączka, do jego śmierci w 1826. Później, w czasach zaborów spełniał różne role. W 1821 od strony ulicy dostawiono, istniejące do dzisiaj, kamienne lwy – dzieło Camillo Laudiniego. Jego architektura zachowana jest do dzisiaj, mimo że główny korpus praktycznie całkowicie spłonął w wyniku pożaru w 1852. Odbudowany został w 1856. W lipcu 1870 w miejscu przeznaczonym na pomnik księcia Józefa Poniatowskiego wywieziony do Homla, odsłonięty został pomnik Iwana Paskiewicza. W latach 1899–1901 z prawej strony pałacu wyburzono pałac Tarnowskich i w jego miejscu wzniesiono hotel Bristol.
W okresie rozbiorów, po śmierci gen. Zajączka pałac był wykorzystywany do rozmaitych celów. W okresie powstania listopadowego mieszkał w nim dyktator powstania gen. Józef Chłopicki oraz rezydował Rząd Narodowy. W 1856 w świeżo odbudowanym gmachu urządzono dla cara Aleksandra II wielki bal. W 1879 w jego największej sali – sali kolumnowej – wystawiono po raz pierwszy w Warszawie obraz Matejki "Bitwa pod Grunwaldem".
Jeszcze w 1917 pomnik znienawidzonego przez Polaków namiestnika Paskiewicza został zburzony. W 1918 pałac został odnowiony i stał się oficjalną siedzibą premiera i rządu. Boczne skrzydła zajmowało Prezydium Rady Ministrów, zaś gmach główny wykorzystywany był do celów reprezentacyjnych.

By ujrzeć kolejne miejsce powiązane z powstaniem wystarczy przejść kilka kroków w kierunku istniejącego do dzisiaj Grobu Nieznanego Żołnierza. Znajdował się tam wówczas Pałac Saski - siedziba namiestnika carskiego.
Pierwotnie na miejscu pałacu stał dwór Tobiasza Morsztyna. Jego spadkobierca Jan Andrzej Morsztyn wybudował po 1661 w miejscu dworu i części Wału Zygmuntowskiego, piętrowy barokowy pałac z czterema wieżami. Pałac został zakupiony w 1713 przez króla Augusta II, który rozpoczął jego przebudowę zakończoną w 1748 w czasach panowania króla Augusta III. W 1724 do rezydencji wprowadził się dwór królewski. Stanowił jedno z założeń urbanistycznych Osi Saskiej ciągnącej się od Krakowskiego Przedmieścia do Koszar Mirowskich. Od 1716 w Sali Teatralnej pałacu i w amfiteatrze w Ogrodzie Saskim (a także na Zamku Królewskim) odbywały się przedstawienia teatralne - Warszawa nie posiadała wówczas specjalnego budynku teatralnego. Autorem dekoracji pałacu był Louis de Silvestre.
Rozbudowa rezydencji spowodowała także przyłączenie do obszaru sąsiadujących rezydencji magnackich – w 1721 została przyłączona posiadłość rodu Sanguszków, przekształcona następnie w pałac Brühla, a w 1726 przyłączono do kompleksu pałacowego rezydencję biskupa Teodora Potockiego, który później przekształcono w Pałac Błękitny przeznaczony dla Anny Orzelskiej, córki Augusta II Mocnego. Przebudowa pałacu, wraz z kształtowaniem założenia architektonicznego Osi Saskiej przebiegała w 3 etapach – trwało początkowo od 1713 do początków lat 20. XVIII wieku, w drugim etapie do śmierci Augusta II w 1733 (który z powodów finansowych i politycznych zmuszony był znacznie spowolnić prace nad przebudową kompleksu) i ostatecznie zostało ukończone przez Augusta III w latach 30. i 40. XVIII wieku.
Po śmierci Augusta III w 1763 pałac utracił status rezydencji królewskiej i podupadł, należąc do kolejnych elektorów saskich, którzy wynajmowali pomieszczenia budynku na biura i mieszkania. 17 kwietnia 1794, podczas trwających w warszawie walk z Rosjanami w ramach trwającej Insurekcji Warszawskiej, pod Pałacem Saskim od strony wschodniej stoczono jedną z dwóch największych bitew w stolicy – powstańcy odparli atak silnej kolumny wojsk rosyjskich zmierzającej na odsiecz oblężonemu w pałacu na ul. Miodowej naczelnemu wodzowi armii rosyjskiej Osipowi Igelströmowi.
Gdy pałac został sprzedany rządowi Królestwa Kongresowego, część pomieszczeń przeznaczono na siedzibę Liceum Warszawskiego, do którego w latach 1823–1826 uczęszczał Fryderyk Chopin (jego ojciec był w tym liceum nauczycielem). W 1817, w okresie Królestwa Kongresowego, podjęto próby zmiany charakteru budynku i okołopałacowego założenia krajobrazowego – polski architekt Piotr Aigner przedstawił projekt częściowej przebudowy pałacu i ustawienia alei stu kolumn wzdłuż Osi Saskiej. Do realizacji planów jednak nie doszło, gdyż ówczesny namiestnik gen. Józef Zajączek zrezygnował z przebudowy z uwagi na wysokie koszty finansowe przedsięwzięcia.
W 1837 Adam Idźkowski, magister budownictwa i miernictwa oraz absolwent Oddziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Warszawskiego, opracował na zlecenie nowego właściciela, Iwana Skwarcowa, który nabył pałac od rządu za sumę 115 200 zł, plany przebudowy pałacu. Oprócz niego w konkursie na przebudowę brali udział m.in. Henryk Marconi i Antonio Corazzi. Zwyciężył projekt Marconiego, ale namiestnik Iwan Paskiewicz odrzucił go bez motywacji i zatwierdził projekt Idźkowskiego. Po zniszczeniach jakich doznał budynek pałacowy w czasie powstania listopadowego w 1830, na podstawie planów Idźkowskiego, w latach 1839–1842, dokonano kolejnej przebudowy w stylu klasycystycznym, rozbierając część środkową pałacu i dodając w tym miejscu kolumnadę w stylu korynckim. Przed pałacem umieszczono w 1841 wystawiony z rozkazu cesarza Mikołaja I obelisk z brązu projektu Corazziego, upamiętniający siedmiu polskich oficerów poległych 29 listopada 1830 w szeregach oddziałów walczących po stronie armii carskiej przeciwko powstańcom. Zmodyfikowano także oba skrzydła boczne pałacu, dodając m.in. nawiązujące do stylu kolumnady pilastry. Od 1862 do 1915 Pałac Saski zajmowała armia carskiej Rosji - znajdowało się w nim rosyjskie Dowództwo III Warszawskiego Okręgu Wojskowego.

Stąd już całkiem niedaleko do dwóch ostatnich miejsc, do których odwiedzenia zachęcamy. Wystarczy powrócić do Krakowskiego Przedmieścia i przejść przez Rynek Starego Miasta, Freta, Zakroczymską, minąć Wytwórnię Papierów Wartościowych i dojść do Parku - gdzie od razu widać stary Fort Legionów.
Zbudowany obok cytadeli podczas rozbudowy fortyfikacji pierścienia wewnętrznego Twierdzy Warszawa - wybudowano na planie okręgu lunetowy fort mający zwiększyć zasięg dział - Fort Władimir - dzisiaj znany jako Fort Legionów. Poza zaprzyjaźnionym kustoszem, panem Zbigniewiem Rekuciem polecamy odwiedzenie i złożenie kwiatów przy znajdującym się tuż obok wzgórzu na nasypie - gdzie obok krzyża położone są kamienie z tablicami. Informują nas o fakcie odnalezienia pięciu czaszek - wskazujących miejsce prawdopodobnego pochówku Traugutta i towarzyszy. Tutaj zginęli powieszeni 5 sierpnia 1864r Romuald Traugutt, Stanisław Kunicki, Piotr Bardowski, Marcin Kasprzak, Stefan Aleksander Okrzeja, Henryk Baron, Michał Ossowski i wielu innych.






Idąc dalej wzdłuż Wisły dotrzemy do miejsca najbardziej znienawidzonego przez Polaków podczas zaborów - Twierdzy Aleksandrowskiej - znanej jako Cytadela Warszawska.
Cytadela – tu przeniosły się rodziny carskich dygnitarzy z meblami i kosztownościami, a tego, że w celach więzieni byli Polacy, to chyba dodawać nie trzeba.
Powstała według projektu generała majora Iwana Dehna, który wzorował się na cytadeli antwerpskiej. Prace na terenach XVI-wiecznego folwarku Fawory i XVII-wiecznego konwiktu Pijarów rozpoczęto 31 maja 1832. Kamień węgielny wkopał namiestnik Królestwa Polskiego feldmarszałek Iwan Paskiewicz. Teren miał powierzchnię 36 ha i plan zbliżony do pięcioboku, którego najdłuższy bok przylegał do skarpy wiślanej. Cytadela Aleksandrowska stanowiła umocnienie bastionowe, składające się z trzech bastionów, dwóch półbastionów z suchą fosą przestrzeliwaną we wszystkich kierunkach przez kaponiery i półkaponiery oraz umocnienia o narysie poligonalnym z dodatkową kaponierą (kojcem) od strony Wisły. Dnem fosy poprowadzono Mur Carnota, który do dziś poza niewielkimi fragmentami zachowany jest w dobrym stanie. W 1835 roku na prawym brzegu Wisły wzniesiono tzw. Fort Śliwickiego, pełniący funkcję bardzo silnego przedmościa. Przy pracach zatrudniono siłę roboczą sprowadzaną z Rosji, zarówno żołnierzy jak i chłopów. Na budowie pracowało do 2000 robotników dziennie. Na potrzeby fortyfikacji wyburzono 76 domów, zajęto ponad 64 tys. posesji oraz wysiedlono do 15 tys. okolicznych mieszkańców.
4 maja 1834 w dniu uzyskania pełnoletniości przez carewicza Aleksandra, następcę tronu Rosji, dokonano uroczystego otwarcia twierdzy. W Cytadeli umieszczono Komisję Śledczą przy naczelnym Dowódcy Armii Czynnej i Naczelniku Królestwa Polskiego, będącą centralnym organem śledczym przestępstw politycznych w Królestwie Polskim.
Ostatecznie ciągle wznawianie prace modernizacyjne zakończono w roku 1874. Całkowity koszt budowy wyniósł 11 milionów rubli, czyli 8,5 tony czystego złota (128 milionów euro), pożyczonych bezzwrotnie z kasy miejskiej Warszawy i Banku Polskiego. Ten drenaż pogorszył sytuację ekonomiczną Kongresówki i był jeszcze jedną karą za powstanie.
W czasie pokoju stacjonowało tam 5000 żołnierzy, ale np. w czasie powstania styczniowego w 1863 garnizon wzrósł aż do 16 000. W 1837 wyposażona była w 217 dział, 1843 już 247, 1863 aż 555. W ich zasięgu (1500 m) znajdowały się całe Stare i Nowe Miasto. Wokół cytadeli wybudowano 104 kazamaty więzienne mogące pomieścić do 2940 ludzi.
Wewnątrz murów znajdują się obecnie muzea i sale wystawowe. Warto odwiedzić tutaj Pawilon X z zachowanymi i zrekonstruowanymi celami - między innymi celą Romualda Traugutta.


Tutaj zakończymy naszą wycieczkę, a wszystkich zachęcamy do pozostawiania nam swych uwag poprzez formularz kontaktowy.
Comments